W sprawie utrzymania programu “Laboratorium” na antenie TVP1

Szanowni Państwo,

Z całego serca dziękuję wszystkim znakomitym uczonym, młodym naukowcom, kolegom – dziennikarzom,  przyjaciołom, znajomym i nieznajomym za miłe słowa, wyrazy wsparcia oraz działania w celu utrzymania programu „Laboratorium” na antenie TVP1.

Od początku nie chodziło mi tylko o moją autorską pracę. Swoim listem chciałem zwrócić uwagę na to, że likwidacja ostatniego polskiego programu popularnonaukowego w telewizji publicznej jest groźna dla edukacji, a także dla nauki. Nie sądzę bowiem, że zagraniczni producenci będą promowali prace polskich uczonych. Obce stacje nie będą także przedstawiały polskich  profesorów, którzy powinni być przecież dla nas autorytetami.
Wierzę w to, że Państwa akcja uświadomi szefom wielu mediów jak ważną rolę odgrywa edukacja. Pokaże, że są ludzie zainteresowani nauką i techniką. Jest nas naprawdę wiele tysięcy. Mam nadzieję, że dzięki temu powstaną nowe programy i publikacje, które na przykład wskażą młodym ludziom kierunek w życiu.

Przyznaję, że pomyliłem się.

Sądziłem, że naukowcy głośno nie wypowiedzą swojej opinii, a ludzie kulturalni będą milczeć obserwując barbarzyńskie zmiany w mediach. Okazało się, że  decyzja o likwidacji programu „Laboratorium” spowodowała prawdziwą eksplozję. Profesorowie, doktoranci, studenci i uczniowie ze szkół ponadpodstawowych zabrali głos. Do TVP napłynęły setki (a może tysiące?) listów. Dziennikarze naukowi z całej Polski zaczęli tworzyć blogi, strony internetowe i zbierać podpisy pod protestami. Internauci namawiali się wzajemnie, by pisać w tej sprawie. Znajomi przekazywali mój list znajomym. Nigdy wcześniej nie widziałem czegoś takiego. To, co się wydarzyło jest wprost fantastyczne i w sumie pocieszające.

Listy, głosy na forach internetowych i podpisy pod petycjami pokazały całkiem sporą siłę środowiska akademickiego i wsparcie społeczne nauki. Oby ten ruch przyczynił się do podniesienia rangi nauki w kraju, a być może (oby!!) w przyszłości do lepszego finansowania i doceniania prac polskich naukowców. Otrzymałem wiele wzruszających listów. Państwa przesyłki przywróciły mi wiarę w to, że warto było przez blisko 25 lat realizować audycje i telewizyjne programy popularnonaukowe.

Niestety, poza wicepremierem Waldemarem Pawlakiem nikt z tzw. władz nie odezwał się w sprawie popularyzacji. To pokazuje, że mimo deklaracji wszyscy politycy i wszystkie partie mają za nic edukację i naukę. Skandalem jest to, że główne ugrupowania parlamentarne nadal traktują nas jak pogardzanych „wykształciuchów”. Najwybitniejsi naukowcy nie mogą doczekać się choćby symbolicznego gestu doceniającego ich osiągnięcia. Łatwiej jest honorować wybitnych, a nawet średnich sportowców, przyjmować ich w pałacach i przypinać ordery  niż przyznać wyróżnienie uczonemu, który zyskał światową sławę. To po prostu wstyd. Czy kiedyś doprowadzimy do zmiany takich postaw? Czy zmusimy polityków do dbałości o najwyższe dobra narodowe? Moim zdaniem powinniśmy chociaż próbować wpłynąć na władze różnych szczebli.

Niezależnie od tego jak potoczy się dalsze moje życie postaram się dołożyć wszelkich starań, by sprostać ogromnemu zaufaniu jakim zostałem obdarzony. Chciałbym nadal, różnymi sposobami popularyzować naukę, budować maleńki pomnik polskich naukowców i, w miarę mojej wiedzy, przybliżać odbiorcom osiągnięcia uczonych. Będę się o to starał.

Z poważaniem
Wiktor Niedzicki

Zobacz także

Aktualność

NOWOŚĆ

 2017.03.12 Już za 3 dni będę mógł przedstawić na tej stronie NIESPODZIANKĘ. Mam nadzieję, że po 15.03.2017 r. zechcą Państwo zajrzeć, by dowiedzieć się szczegółów.
Czytaj całość

Porady jak się prezentować

  • PowerPoint

Czy korzystać z projektora?

Spotkanie z najbardziej sprawnym i charyzmatycznym mówcą nie wyklucza używania grafiki prezentacyjnej. Teksty, które ułatwią robienie notatek, ilustracje, które pokazują aparaturę lub wyn...
Czytaj całość